środa, 21 września 2011

Lubicie truskawki?

Jeśli chodzi o sezon na truskawki- wcale się jeszcze nie skończył, bynajmniej dla mnie. Wystarczy zajrzeć do drugiej szuflady zamrażarki i... tadam! Oczom ukazuje się masa worków, woreczków, po brzegi wypełnionych dorodnymi, czerwonymi owocami, wypielęgnowanymi odpowiednio przez ukochanego dziadka.
Wprawdzie jedzenia ich bez żadnej "obróbki" lub chociaż minimalnego dodatku bitej śmietany, cukru, sosu czekoladowego (czegokolwiek?!) osobiście nie polecam, to po odpowiednim przeistoczeniu ich w mus, shake, czy też cokolwiek innego, na co akurat przyjdzie nam ochota, możemy być naprawdę miło zaskoczeni.
Korzystając z większej ilości czasu- i truskawek, oczywiście- stworzyłyśmy z Milą ( w drugim przypadku z Milą, Asią i babcią T.) niebywale proste, a zarazem przepyszne jedzonko.


Truskawkowa wariacja na omlecie


Dlaczego omlet? To chyba efekt poszukiwania dania szybkiego do przyrządzenia (byłyśmy baaardzo głodne) i lekkiego (próby wdrożenia diety), chociaż jak widać zostało to w drugim etapie nieco zaburzone przez bitą śmietanę i sos czekoladowy.




Naleśniki
Zasadniczą rolę w stworzeniu drugiej smakowitości odegrała babcia T., która w południe przygotowała świeżutkie naleśniki z twarożkiem. Wersja bez dodatków nie wydała nam się zachwycająca, więc wprowadziłyśmy malutkie urozmaicenie i - voila!
 

1 komentarz:

  1. Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz na nadchodzący Nowy 2012 Rok życzę Ci wszystkiego, co najlepsze:
    zdrowia, pomyślności, dużo szczęścia, miłości i radości.
    Niech te święta upłyną Ci w miłej atmosferze, wśród najdroższych ludzi, a rodzący się Chrystus obdarzy Cię swoim błogosławieństwem i pokojem.

    OdpowiedzUsuń